| m-i-g-o-t-k-ablog - archiwum: Krotka rozprawa na temat szczescia |
| Strona g³ówna |
Krotka rozprawa na temat szczesciaJuz polowa wakacji za nami:( a ja sobie siedze i rozmyslam...o szczesciu... Jest to chyba jedno z najbardziej elastycznych pojec. Co to,dla jednego jest porazka,dla drugiego jest szczytem marzen. Czasem tez ktos, kto na pozor nie ma nic, jest czlowiekiem szczesliwym,spelnionym, a czasem sytuacja jest dokladnie odwrotna. Dlaczego tak jest? Dlaczego ludzie nie mgoa spelniac swoich marzen? albo chociaz...dlaczego nei potrafia sie cieszyc tym,co maja?przynajmniej nie wszyscy... Czujemy sie nieszczesliwi,kiedy upadaja nasze marzenia,perelki naszej swiadomosci,ktore napedzaja nas do pracy,do egzystencji...bo bez ich realizacji nie zyjemy, a egzystujemy. Ale czy ten bol nei bedzie mniejszy jak uswiadomimy sobie ile innych marzen udalo nam sie zrealizowac? Chcialabym znac odpowiedz na to pytanie...chyba kazdy chcialby znac... Pisze to wszystko po to,zeby uswiadomic ludziom i sobie samej,ze nie potrafimy sie cieszyc tym, co otrzymalismy od Boga,nie potrafimy tego docenic. Moze dopiero wowczas,gdy cos utracimy... Chcialabym,aby to sie zmienilo, bo moze to jest droga do szczescia i realizacji naszych marzen? Nie wiem,bo chyba niestety nikt nie wpadl na pomysl,zeby ja wyprobowac...dlatego zachecam wszystkich,zeby zastanowili sie nad tym przez chwilke. Moze, gdy zaczniemy cieszyc sie tym,co mamy a nie lamentowac z powodu niepowodzen,nasze marzenia sie zrealizuja i bedziemy juz w pelni szczesliwi?... 2004-07-29 20:46:59 skomentuj (4)
|